| |

Zbrodnia i Kara

Ten powiedział, żeby mężczyźni zrobili wianki i ten którego wianek wybierze zostanie jej mężem. W dniu ślubu, wybrała wianek, lecz mężczyźni kłócili się do kogo on należy. Nagle w drzwiach cerkwi stanęła biała postać. Był to jej mąż. Powiedział, że kwiaty z których zrobiony jest wianek są z jego grobu i to jemu należy się żona. Po tych słowach cerkiew zaczęła się trząść i zapadać pod ziemię. Ziemia przykryła pana, panią i braci. Na niej wyrosły lilie. I tak wszyscy zostali ukarani za swoje czyny.

Raskolnikow Rodion Romanowicz był studentem. Był biedny więc u pewnej lichwiarki pożyczał pod zastaw cennych przedmiotów pieniądze. Pewnego dnia obiecał dostarczyć jej papierośnicę, jednak jej nie miał. Uknuł wtedy plan, aby zabić lichwiarkę i ją okraść. Plan przygotował bardzo dokładnie. Wybrał odpowiedni dzień, gdy była ona sama w domu. Na swoim płaszczu zrobił zaszewkę, aby zaczepić siekierę, żeby nikt jej nie widział. Gdy wychodził z domu w dniu w którym miał popełnić zbrodnię, ukradł siekierę z portierni na której akurat nikogo nie było.