| Kochanowski |
|
Córeczka Jana zmarłą w wieku 3 latek. Był to bardzo wielki cios dla ojca. Dziecko było dla niego słoneczkiem wnoszącym radość w życie. I nagle córka umiera. Dla Jana Kochanowskiego to ogromna życiowa tragedia. Nie potrafi pogodzić sobie z tą sytuacją. Cały czas o tym rozmyśla i pisze na jej cześć treny. To jednak również nie przynosi mu ukojenia. Ukojenie przychodzi w czasie snu. Janowi Kochanowskiemu śni się jego matka która jest w niebie. Ukazuje mu się z jego córeczką na rękach. Mówi mu, że jest ona tam szczęśliwa, że nie dzieje jej się żadna krzywda. W tym właśnie momencie Jan Kochanowski uzyskuje równowagę duchową. Dochodzi również do jego pożegnania się z córka. Widzi ją, dowiaduje się że jest szczęśliwa i niczego jej nie brakuje. W ten właśnie sposób się żegna ze swoim ukochanym dzieckiem. Innym rodzajem pożegnania jest pożegnanie małżonków. Taki rodzaj pożegnania występuje w książce Adama Mickiewicza pod tytułem „Konrad Wallenrod”. Konrad to Litwin, który był w zakonie krzyżackim |